niedziela, 14 grudnia 2014

fabryka

Polskie fabryki samochodow, polskie banki, polskie huty, polskie sklepy, itd...niebawem wybrańcy beda mieć możliwość pracy na umowach smieciowych,za smieciowa pensje i kupować w smieciowych hipermarketach. I ciągle poprawiać wydajność pracy i podnosić konkurencyjność w gospodarce...do tego ideału przecież tyle lat dazylismy... Kiedy zagraniczni właściciele fabryk stwierdzą, że bardziej im się będzie opłacało wywieźć maszyny na Ukrainę, do Albanii lub Burkiny Faso to co wtedy będzie polską gospodarką ? Blaszaki,które po sobie pozostawią i kolejki do Powiatowych Urzędów Pracy ? Polską gospodarką są setki i tysiące " panów Kaziów " , których przedsiębiorczość jest w ich własnym kraju drogą przez mękę, zgotowaną przez (chyba) polskich prawodawców i prawoegzekutorów. Klotnia nt 'polskich' czy 'niepolskich' fabryk na terenie Polski jest bezprzedmiotowa. Jakkolwiek kto by je zwal, to nie sa fabryki, a zaledwie montownie. Auto sklada sie przecietnie z okolo 15 tysiecy czesci, ktore sa produkowane w roznych krajach (przynajmniej 7 na kazde auto, ale czesciej 15-30 partycypujacych krajach). Takie miedzynarodowe 'skladaki' montuje sie w montowniach, ktore trudna nazwac fabrykami, bo w fabrykach 'fabrykuje' sie z surowcow. Natomiast w montowniach montuje sie z podzespolow, wlasnie najczesciej wyprokowanych w fabrykach w roznych krajach. Moze problem jest bardziej w tym, gdzie jest mysl techniczna, laboratoria badawczo-rozwojowe, no i wlasnosc kapitalowa. Natomiast Polska jest europejska potega wlasnie w produkcji czesci czy podzespolow samochodowych, ktore nie wiedzic czemu nazywa sie 'czesciami zapasowymi.'

niedziela, 4 maja 2014

praca w niemczech

Wiosenne ożywienie odbiło się korzystnie również na niemieckim rynku pracy. Po raz pierwszy w tym roku liczba bezrobotnych spadła do poniżej trzech milionów. Federalna Agencja Pracy (BA) zarejestrowała 2,94 mln osób poszukujących zatrudnienia. Ostatnio zarejestrowano w kwietniu tak niską liczbę bezrobotnych 22 lata temu. - W kwietniu 2014 było o 111 tys.mniej osób bez pracy niż w marcu bieżącego roku i o 77 tysięcy mniej niż przed rokiem – podała w środę (30.04) Federalna Agencja Pracy w Norymberdze. A w Polsce władze samorządowe ,,pomagają" ludziom: W Sławnie w województwie zachodniopomorskim Zarząd Powiatu i ,,władza" z PO podjęli niezgodną z prawem Uchwałę na podstawie której chcieli mnie zwolnić z pracy w szkole ( mam tylko 1/2 etatu). Odwołałam się do Wojewody i Wojewoda oraz Sąd Administracyjny przyznali mi rację, uznali , że ta uchwała jest niezgodna z prawem i nakazali Staroście wycofanie tej uchwały. I co z tego, że przyznano mi rację, skoro teraz nie mogę w spokoju pracować... Tak w naszym chorym kraju wygląda walka o przestrzeganie prawa! Mam nadzieję, że Wyborcy rozliczą tę lokalną ,,władzę" jak będą wybory w listopadzie!u nas trzeba poprawić rynek pracy i przygotowanie ludzi do samodzielnego dbania o siebie. Mniej byłoby ludzi z problemami, gdyby w szkołach przedsiębiorczości uczyli zawodowcy, oprócz zawodu uczono jak zarządzać swoimi pieniędzmi, skutków zaciągania kredytów, skutecznego inwestowania. Czytaliście książkę "Emerytura nie jest Ci potrzebna" o zarządzaniu swoimi pieniędzmi, budowaniu majątku i tworzeniu pasywnych dochodów? Dobra lektura z praktycznymi przykładami w polskiej rzeczywistości.

praca

Zatrudnionych na umowę cywilnoprawną jest w Polsce 1,35 mln osób. Co druga z nich myśli o zmianie pracy - wynika badania TNS Polska i portalu społecznościowego NK.pl, a informuje o tym "Gazeta Wyborcza". Dostają średnio o 600 zł mniej niż pełnoprawni pracownicy. Aż 38 proc. z nich deklaruje, że zarabia miesięcznie poniżej 1,2 tys. zł na rękę, czyli mniej, niż wynosi minimalne wynagrodzenie. W porównaniu z etatowcami rzadziej wyjeżdżają na urlop, wolny czas spędzają przed komputerem. Na inne przyjemności brakuje im pieniędzy. "Badania NK.pl". Mogę sobie wyobrazić te "badania". Tak samo reprezentatywne jak badania Sedlak&Sedlak, wg których z kolei 50% badanych zarabia ponad 4000 brutto. I badania Sedlaka są przeprowadzone na dużo większej próbie bo można nim lepiej manipulować i zrobić co chce.sami się bogacą .w administracji kto pracuje ten ma kasę a reszta dla rządu się nie liczy bo oni i tak będą głosować na nich.takie są założenia i to prawda.stanowiska fizycznych się zmieniają i kasa maleje "umowa śmieciowa". to jest manipulacja żeby dać mało a samemu dostać dużo .to taki wynalazek urzędników. po szkole niewielu nadaje się do pracy czy prowadzenia własnej firmy. Brakuje umiejętności. Większość z nas dopiero w pracy nauczyła się rzeczy praktycznych. Przedsiębiorczości uczą amatorzy. Dlaczego w szkołach nie uczy się jak zarządzać swoimi pieniędzmi, skutków zaciągania kredytów, skutecznego inwestowania? Komuś zależy na tym? Czytaliście książkę "Emerytura nie jest Ci potrzebna"? Jest o zarządzaniu swoimi pieniędzmi, budowaniu majątku i inwestowaniu. Pokazuje praktyczne rozwiązania w polskiej rzeczywistości. Zlikwidować umowy cywlino-prawne i po kłopocie. A firma, ktora nie da rady zapłacić pracownikowi - niech prezes ją zamyka bo nie potrafi zarządzać. I po kłopocie